Deathblow vol 2 #1

Tytu³ historii: And Then You Live! part 1
Miesi±c wydania: Grudzieñ 2006 (USA)
Scenariusz: Brian Azzarello
Rysunki: Carlos D´Anda
Ok³adka: Carlos D'Anda
Kolor: Stephen Platt
Liternictwo: Wes Abbott
Ilo¶æ stron: 32
Strony przyk³adowe
Ilo¶æ wy¶wietleñ: 204
Data dodania: 2010-02-05 18:48:33
Data ostatniej edycji: 2010-03-13 11:02:09
Recenzja Streszczenie

Recenzja historii And Then You Live z numerów #1-9

Jakie wydawnictwo, taki pogromca. W ka¿dym znacz±cym i szanuj±cym siê komiksowym uniwersum musi pojawiæ siê kto¶ (najczê¶ciej jest to by³y ¿o³nierz), kto stanowi wydawnicz±, jednoosobow± armiê. Najbardziej znanym przedstawicielem tego typu postaci jest Punisher z wydawnictwa Marvel, ale mo¿na wymieniæ i wielu innych mu podobnych. Wystarczy wspomnieæ, ¿e DC Comics ma swojego, czy te¿ raczej swoich (bo w koñcu by³o ich kilku) Vigilante, a i dobrym przyk³adem bêdzie tu te¿ cz³onek G.I.Joe o pseudonimie Snake-Eyes. Swoj± maszynê do zabijania zachcia³o mieæ te¿ wydawnictwo Image w czasach swojej ¶wietno¶ci, dlatego te¿ Brandon Choi, w koñcu jeden z za³o¿ycieli wydawnictwa, stworzy³ postaæ Deathblowa. Osobnik ten trafi³ do tego od³amu Image, gdzie zago¶cili te¿ WildCats, StormWatch czy Gen13. W koñcu, zawirowania dotycz±ce Image i poszczególnych postaci z tego ¶wiata sprawi³y, ¿e w koñcu Jim Lee i ca³a masa postaci spod szyldu Wildstorm trafi³a pod skrzyd³a DC. W¶ród nich by³ i Deathblow.

Przez nastêpnych kilka lat pró¿no by³o jednak szukaæ postaci Michaela Craya w jakimkolwiek komiksie. Wynika³o to z tego, ¿e w 29 numerze Deathblow vol.1, bohater ten zaliczy³ swoj± domnieman± ¶mieræ i nikt nie zaprz±ta³ sobie nim g³owy, poniewa¿ swoje triumfy ¶wiêci³y Authority, dzieciaki z Gen13 czy kolejne ods³ony WildCats. W koñcu przyszed³ jednak czas, gdy szefostwo Wildstormu zdecydowa³o siê na event o nazwie WorldStorm, który wprowadzi³ uniwersum tego wydawnictwa do ¶wiata DC jako Ziemiê-50. Owocem tego by³ start kilku nowych serii z klasycznymi bohaterami Ws (Wetworks v2, Gen13 v4) czy zaprezentowanie zupe³nie nowych propozycji (StormWatch P.H.D., Midnighter). Ka¿dy z nowych tytu³ów trafi³ w rêce naprawdê uznanych w ¶wiecie twórców, a jako, ¿e w tym gronie znalaz³a siê te¿ seria Deathblow v2, to i tu za scenariusz odpowiada³ kto¶ wielki.

Brian Azzarello... Z rêk± na sercu przyznaje, ¿e nie potrafi³em dot±d wymieniæ jakiej¶ historii, która scenarzysta ten zwyczajnie zepsu³. Ka¿dy z nas zna chyba jego genialn± seriê 100 Naboi dla Vertigo, jak i takie tytu³y jak Loveless (Vertigo), Batman: Broken City, Lex Luthor: Man of Steel (DC), Banner (Marvel) czy ¶wietn± powie¶æ graficzn± Joker. Mo¿na by³o w ciemno stawiaæ ka¿d± mo¿liw± sumê na to, ¿e Deathblow tego autora bêdzie kolejnym ¶wietnym komiksem. Niestety, jak siê okazuje, by³oby to wyrzuceniem sporej sumki w b³oto, bo druga seria opowiadaj±ca o Michaelu Crayu to pora¿ka na niemal ca³ej linii.

Azzarello zacz±³ robiæ ¼le ju¿ od tego, ¿e postanowi³ przedefiniowaæ postaæ Deathblowa na nowo. Oto naszym oczom ukaza³ siê Michael Cray – torturowany przez lata wzorowy ¿o³nierz, który po uwolnieniu okazuje siê byæ niezrównowa¿onym psychicznie brutalem, zupe³nie nieprzystosowanym do ¿ycia w czasach pokoju, w dodatku obdarzony stosunkowo ptasim mó¿d¿kiem. Ok., to jeszcze brzmi ciekawie i do pewnego momentu doskonale siê sprawdza³o. Momentem prze³omowym okaza³o siê spotkanie Michaela Craya z... mówi±cym psem. Dok³adnie od tego momentu, seria ta zaczê³a pikowaæ lotem kosz±cym w okolice dna, z którego niestety do samego koñca ju¿ siê nie wydosta³a. Owszem, uniwersum Wildstormu panuje do¶æ spora swoboda dla twórców, jednak wmawianie czytelnikom, ¿e dzieci g³ównego bohatera to zmodyfikowani genetycznie agenci, ¿e mówi±ce psy to by³a wojskowa komórka szpiegowska oraz, ¿e mo¿liwe stworzenie jest armii szczurów uzbrojonych w lasery i bomby to ju¿, delikatnie pisz±c, zajebi¶cie du¿a przesada. Wystarczy stwierdziæ, ¿e dot±d nie zdarza³o mi siê upewnianie siê, czy aby na pewno dany komiks jest napisany przez TEGO Briana Azzarello. Niestety, przecieranie oczu nic nie da³o, to by³ TEN scenarzysta...

Przebijanie siê przez g³upoty scenariusza przysz³o by mi mo¿e ³atwiej, gdyby postacie drugoplanowe by³y ciekawe. Niestety, oprócz teleportera Jumpa, ka¿da z postaci okazywa³a siê s³abo rozpisana. Równie¿ w±tek g³ównej intrygi z gen-aktywn± bomb± nie przyci±ga³. W pewnym momencie dochodzi³em do sytuacji, w której sam nie wiedzia³em ju¿, po czyjej stronie (Genera³a Ruckusa, Mistera Jiminy’ego czy te¿ Dr Romulusa) opowiada siê Deathblow, poniewa¿ jego czyny bywa³y nielogiczne lub niekonsekwentne. Przyk³adowo, Deathblow zgadza siê z sugesti± Mistera Jiminy’ego, by dorwaæ i zabiæ Dr Romulusa, któremu pó¼niej sam ratuje ¿ycie tylko z powodu tego, ¿e jego i doktora zaatakowa³ mutant nas³any zreszt± przez... Ruckusa, który notabene wyci±gn±³ Michaela z Afgañskiej niewoli tylko po to, by zrobiæ z niego koz³a ofiarnego. Zupe³nie jakby nie móg³ pos³u¿yæ siê kim¶, kto by³ na miejscu, a nie zapomnianym ju¿ przez spo³eczeñstwo weteranie wojennym. By³oby i taniej i szybciej. A takich nielogicznych posuniêæ jest tu nieco wiêcej.

To, ¿e seria Deathblow v2 nie odnios³a ¿adnego sukcesu i zosta³a szybko skasowana, to nie tylko zas³uga scenarzysty. Swoje trzy grosze dorzuci³ te¿ rysownik Carlos D’Anda, który ws³awi³ siê nie tyle ¶wietnymi ilustracjami, co wiecznymi opó¼nieniami, przez które seria niemal od samego pocz±tku wydawana by³a jako dwumiesiêcznik. Obiektywnie jednak trzeba przyznaæ, ¿e D’Anda jest rysownikiem dobrym i, je¶li pomin±æ opó¼nienia, to by³ on silniejsz± stron± w duecie twórców komiksu Deathblow v2. Szkoda tylko, ¿e przez swoj± nie najszybsz± pracê, nigdzie nie zagrza³ na d³u¿ej miejsca. Oprócz opisywanej teraz serii, Carlos zaliczy³ jeszcze raptem 6 numerów Outsiders v3, a oprócz tego tylko pojedyncze wystêpy na ³amach wielu serii. ostatnio, jego prace mo¿na by³o podziwiaæ w jednym z numerów skasowanej ju¿ serii Starcraft.

Jak wielu czytelników DCM wie, jestem chyba jedyn± osob± w naszym ¶miesznym kraju, dla której komiksy spod szyldu Wildstorm by³y, s± i bêd± na pierwszym miejscu. Zawsze bêdê zachêcaæ do siêgniêcia po jaki¶ tytu³ tego edytora, jednak pod ¿adnym pozorem, nigdy nie polecê nikomu Deathblow v2. Niech was nie zmyli nazwisko Azzarello na ok³adce ka¿dego z zeszytów – tak naprawdê scenariusze pisa³ jego z³y brat bli¼niak: dyslektyk i dysmózgowiec. Szkoda tylko, ¿e zrobi³ o akurat na potrzeby Wildstormu. Omijaæ szerokim ³ukiem, a jak siê da, to jeszcze wiêkszym!! Ocena, tylko za rysunki, wyniesie dwie gwiazdki.

Ocena: Autor: Lokus
 
¦rednia Ocena: 5Czyszczenie FloataTwój G³os:

Musisz za³o¿yæ konto na forum aby komentowaæ.


Najnowsze na Forum:

Login: Has�o:
Odp: Na poprawê humoru :P wys³ane przez Majki-Fajki 02 Wrzesieñ 2010, 23:31:49
Odp: Na poprawê humoru :P wys³ane przez Breja 02 Wrzesieñ 2010, 23:25:27
Odp: Na poprawê humoru :P wys³ane przez Majki-Fajki 02 Wrzesieñ 2010, 23:06:48
Odp: Ostatnio ogl±da³em/am... wys³ane przez marasco 02 Wrzesieñ 2010, 22:33:10
Odp: Ostatnio ogl±da³em/am... wys³ane przez Mack 02 Wrzesieñ 2010, 20:56:10
Odp: Ostatnio ogl±da³em/am... wys³ane przez Shinigami 02 Wrzesieñ 2010, 16:48:02
Odp: Ostatnio ogl±da³em/am... wys³ane przez Mack 02 Wrzesieñ 2010, 15:53:33
Odp: [K] Brightest Day wys³ane przez marasco 02 Wrzesieñ 2010, 09:00:57

Arkham Asylum-Twoje jedyne centrum informacji o grze i jej kontynuacjach
Wszystkie materia³y graficzne na stronie nale¿± do DC Comics oraz Warner Bros i pe³ni± rolê informacyjn±. Kopiowanie materia³ów zawartych na stronie bez zgody autorów - zabronione!
Copyright DC Multiverse 2007-2010 / Projekt by Artur "Articles" Skowroñski